   | | Od początków ludzkości człowiek miał problemy z wadami wzroku. Pierwsze próby rozwiązania tych problemów polegały na korygowaniu wad przez używanie okularów, a przynajmniej ich pierwowzorów. Pierwsze idee przeprowadzenia operacji wad refrakcyjnych pojawiły się w XIX wieku, kiedy to zaobserwowano poprawę jakości widzenia u osób, które przeszły różnego rodzaju urazy rogówki.
Pierwsze poważne próby przeprowadzenia
operacji wad refrakcyjnych zanotowano na początku lat 50-tych (pierwsze
publikacje pochodzą z roku 1953), kiedy to japoński oftalmolog, dr Sato,
przeprowadził szereg zabiegów na ochotnikach z wadami krótkowzroczności.
Jego operacje polegały na wykonaniu prymitywnych nacięć rogówki przy pomocy
tradycyjnego skalpela. Ze względu na małą dokładność tych operacji (częste
były np. przypadki całkowitego przecięcia rogówki) i komplikacje pooperacyjne.
Dr Sato zaniechał dalszych zabiegów mimo, że poprawa jakości widzenia pacjentów
była znaczna. Wykonał on operacje na ponad tysiącu oczu, ze skutkiem redukcji
krótkowzroczności o średnio 3,1D. Wynik doskonały, jednak znane są dziś
różne długoterminowe badania tych zabiegów. Pokazują one, że w skutek licznych
komplikacji i problemów technologicznych u większości pacjentów wada nie
była stabilna i dziś większość z nich jest niewidoma.
Metoda okazała się na tyle skuteczna,
że mimo, że dr Sato zaprzestał wykonywania tego typu zabiegów, to około
1973 roku rosyjski oftalmolog Vyataslow Fyodorow, opierając się o własne
eksperymenty, zmodernizował nieco technologię Sato i rozpoczął własną praktykę.
Wykonywane zabiegi znane są dziś pod nazwą RK (Radial Keratotomy).
Historia głosi, że inspiracją dla Fyodorowa
był przypadek pacjenta z odłamkami szkła w rogówce - po wyciągnięciu owych
odłamków Fyodorow nie zaszył powstałych ran, lecz pozostawił do zagojenia.
Rany zagoiły się bardzo dobrze i nie zakłóciły widzenia pacjentowi, co
podsunęło pomysł wykonania takich kontrolowanych ran dla poprawy jakości
widzenia pacjentów z myopią. Pierwsze próby takich zabiegów dr Fyodorow
przeprowadził na zwierzętach, a po kilku latach na ludziach. W literaturze
można spotkać się też z metodami zwanymi HK (Hexagonal Keratotomy),
APK (Axis Parallel Keratotomy), AK (Axis Keratotomy),
TK (Trasversal Keratotomy) różniące się przede wszystkim
sposobem nacięć. Bliższe szczegóły dotyczące tego zagadnienia opisane są
w artykule RK - Radial Keratotomy w dziale U chirurga.
Obecnie badane są możliwości wykonywania zabiegów RK z wykorzystaniem światła
laserowego jako narzędzia tnącego. Zaletą takiej modernizacji byłoby zwiększenie
dokładności nacięć i tym samym zmniejszenie ryzyka komplikacji i powikłań
pooperacyjnych.
Niemal równolegle z Fyodorowem
badania nad możliwością korekcji wad wzroku na drodze operacyjnej prowadził
Hiszpan Jose Ignacio Barraquer. Badania jego prowadzone były nad metodą
znaną w literaturze pod wieloma nazwami, najczęściej LK (Lamellar
Keratomileusis). Metoda, którą opracował składała się z kilku etapów:
- wycięcia płaskiego dysku z rogówki oka
(używano do tego celu specjalnego urządzenia wynalezionego przez Barraquera
- mikrokeratomu),
- zamrożenia tego dysku,
- zmianie jego kształtu (w zależności od wady),
- umieszczenia dysku na rogówce,
- założenia szwów.
Rezultaty tego typu zabiegów były dość
dobre i pokazały ich dużą skuteczność przy korekcji nawet dużych wad wzroku
(nawet powyżej -15D). Badania przeprowadzane wśród pacjentów, którzy poddali
się operacji opartej o tę metodę pokazują ponadto dość dużą stabilność
pooperacyjną wady.
Niestety, tak jak każda operacja tak
i ta metoda nie była pozbawiona ryzyka i częste były różnego rodzaju komplikacje
i powikłania. Dlatego też metoda ta z biegiem czasu była ulepszana i modyfikowana.
W latach 80-tych pojawiła się lekko zmieniona wersja tej metody nazwana
ALK (Automated Lamellar Keratoplasty). Polegała ona na wycięciu,
przy użyciu mikrokeratomu, klapki (dysku nie zupełnie odciętego od rogówki),
a następnie małego dysku pod tą klapką (jego wielkość zależała od wielkości
wady wzroku). Po tych dwóch cięciach klapkę zamykano i zakładano szwy.
Mimo zmniejszenia ilości niezbędnych
kroków w każdej operacji ALK ryzyko i skutki uboczne pozostawały nadal
znaczne przy podobnej skuteczności samego zabiegu. Starano się więc dalej
ulepszać tę metodę, czego skutkiem była kombinacja ALK z zastosowaniem
lasera, znana dziś powszechnie pod nazwą LASIK.
Istnieją również inne metody
wykonywania zabiegów korekcyjnych wad wzroku. Do najbardziej znanych należy
metoda znana pod nazwą ICRs (Intrastromal Corneal Ring) lub
ICSs (Intrastromal Corneal Segment). Idea tej metody polega
na wprowadzeniu do rogówki oka dwóch półpierścieni, które podnosząc zewnętrzną
część rogówki powodują spłaszczenie jej środka zmniejszając tym samym jej
moc optyczną. Dzięki temu oko krótkowidza może stać się miarowe. Możliwe
jest też wykonanie zabiegu dla zmniejszenia astygmatyzmu - zmienia się
wtedy nieco kształt pierścieni. Jest to jednak metoda inwazyjna i mimo,
że jej twórcy są przekonani o jej odwracalności, to ryzyko jest duże, a
ponadto oko po zabiegu ICR/ICS wygląda często jak oko cyborga.
Należy też liczyć się z typowymi dla
tego typu operacji efektami ubocznymi, takimi jak efekt halo, widzenie
za mgłą oraz nadkorygowanie i niedokorygowanie.
Inną metodą jest metoda Ortho-K,
która polega na sukcesywnej zmianie kształtu rogówki w wyniku zakładania
specjalnych soczewek kontaktowych niejednokrotnie z pomocą środków chemicznych
przyspieszających ten proces. Przy pomocy tej metody możliwa jest zarówno
korekcja krótkowzroczności, nadwzroczności jak i astygmatyzmu. Metoda ta
jest jednak na tyle młoda, że nie są znane jej skutki uboczne, ryzyko,
ani komplikacje z nią związane.
Znaną metodą jest też tzw. ICLs
(Intraocular Contact Lens) polegająca na wprowadzeniu do oka (pomiędzy
źrenicę a naturalną soczewkę lub pomiędzy rogówkę i źrenicę) sztucznej
soczewki IOL (Intraocular Lens) o parametrach niezbędnych
do korekcji wady wzroku pacjenta. Jest to jednak również metoda inwazyjna
i związane są z nią różne niebezpieczeństwa i powikłania. Chirurg, aby
umieścić IOL wewnątrz oka, dokonuje nacięcia rogówki bądź na samym jej
środku, bądź na spodzie (częściej), gdzie rogówka łączy się z nieprzezroczystą
twardówką. Ryzyko związane jest z samym nacięciem rogówki oraz z umieszczeniem
IOL w odpowiednim miejscu wewnątrz oka. Występują także przypadki podrażnienia
soczewki i rogówki. Metoda jest jednak obiecująca, gdyż pod warunkiem idealnego
umieszczenia IOL w przewidzianym miejscu, może być używana do korekcji
dowolnej wady wzroku o praktycznie nieograniczonej wielkości.
W fazie prób jest obecnie metoda
Intrastromal PRK, polegająca na wykonaniu nacięć w głębszych warstwach
rogówki, przy użyciu światła laserowego. Nacięcia te powodują zmniejszenia
grubości rogówki, tym samym zmianę jej kształtu, a co za tym idzie mocy
optycznej. W zależności od wady wykonuje się różną ilość nacięć w różnych
miejscach rogówki. Efekt nacięć wewnątrz rogówki bez naruszania jej powierzchni
uzyskuje się poprzez ogniskowanie wiązki lasera, a więc również skupieniu
całej jego energii w odpowiednim miejscu (poniżej błony Bowmana).
Metodę tę, po testach na zwierzętach
(dały one rewelacyjne wyniki), zaczęto testować na ludziach. W pierwszej
fazie tych eksperymentów wyniki okazywały się jednak mierne, za co obwiniano
między innymi ruchy gałki ocznej i oddech człowieka. Badania jednak trwają
i czas pokaże, czy uda się wyeliminować wszystkie problemy i osiągnąć podobnie
rewelacyjne rezultaty jak przy próbach ze zwierzętami.
Dość rzadką metodą korekcji wad
refrakcji wzroku jest przeszczep rogówki. Jest to niebezpieczny zabieg
i stosuje się go raczej w przypadkach poważnych urazów rogówki, wynikiem
których są problemy i zaburzenia widzenia, niż dla czystej zmiany refrakcji
oka. Transplantacja rogówki w przypadku urazów (również w przypadkach pooperacyjnych
zniekształceń rogówki) jest jednak ostatecznością. Alternatywą jest metoda
PTK (Phototerapeutic Keratectomy), która polega na wykorzystaniu
specjalnego żelu BioMask. Żel ten umieszcza się na rogówce i przykrywa
opatrunkiem w postaci soczewki kontaktowej. Pod wpływem temperatury żel
najpierw rzednie wypełniając dokładnie przestrzeń między soczewką a rogówką,
a następnie gęstnieje osiągając w rezultacie parametry podobne do naturalnej
rogówki. Obecnie trwają badania nad możliwością wykorzystania tego typu
żelu do korekcji wad wzroku. Innym rozwiązaniem jest metoda laserowa LTK
(Laser Thermal Keratoplasty). Wykorzystywane jest światło laserowe
do wypalania tkanek powodujących zniekształcenie rogówki. LTK jest też
czasem używana do poprawy skuteczności zabiegów LASIK i PRK-do usuwania
nadkorygowania i niedokorygowania. Trwają badania nad wykorzystaniem tej
metody do samodzielnych zabiegów korekcji wad wzroku.
Jak widać metod korekcji wad
refrakcji wzroku jest mnóstwo. Znaczna ich część odeszła już w zapomnienie,
z drugiej strony wiele z nich nie ujrzało jeszcze praktycznie światła dziennego
i jest w trakcie długich testów i modernizacji. Dodatkowo stale wymyślane
są nowe technologie pomagające chirurgom oftalmologom przynosić ulgę pacjentom
z wadami wzroku. Niemal codziennie pojawiają się nowe, lepsze urządzenia
podnoszące jakość zabiegów i zmniejszające ryzyko z nimi związane. Czy
doczekamy się jednak kiedykolwiek zabiegów idealnych, całkowicie pozbawionych
ryzyka...?
| |  
|